Cena złota wzrosła w ciągu ostatniej dekady pięciokrotnie. Dla większości obserwatorów rynku to imponująca passa hossy na rynku metali szlachetnych. Dla tych, którzy śledzą chińską politykę monetarną od lat, to potwierdzenie procesu, który trwa od ponad czterech dekad i właśnie wchodzi w swoją decydującą fazę.
Chiny od lat 80. systematycznie budują pozycję w złocie, którą trudno porównać z jakimkolwiek innym podmiotem państwowym na świecie. Robią to na wielu poziomach jednocześnie: przez krajowe wydobycie, zakupy rezerw przez bank centralny i masową dystrybucję kruszcu do rąk prywatnych obywateli. Skala tych działań jest trudna do uchwycenia, bo część z nich celowo prowadzona jest poza oficjalną sprawozdawczością.
Tym, co zmienia obraz sytuacji w 2025 i 2026 roku, są dwa konkretne wydarzenia instytucjonalne. Szanghajska Giełda Złota otworzyła własne magazyny fizycznego złota poza granicami Chin – najpierw w Rijadzie, potem w Hongkongu. Zasada ich działania jest prosta: rozliczenia wyłącznie w juanach. To oznacza, że po raz pierwszy w historii kraj handlujący z Chinami może przyjąć zapłatę w juanach i natychmiast zamienić ją na fizyczne złoto bez udziału dolara i bez ryzyka zachodnich sankcji.
Czy to zapowiedź nowego systemu monetarnego, czy tylko narzędzie taktyczne w odpowiedzi na amerykańską politykę celną? Jak głęboko sięga chińska strategia i jakie ma realne konsekwencje dla wartości dolara, ceny złota i globalnego układu sił? Szczegóły w materiale video.
Obejrzyj film
Tomasz Gessner