Stwórz nowe powiadomienie cenowe

Amerykański rynek długu znów uderza w ceny złota

Autorem artykułu jest Aleksandra Olbryś – opublikowano w kategorii Rynek złota dnia 30.03.2021
Cena złota (XAU-PLN)
6 922,56 PLN/oz
  
+ 30,99 PLN
Cena srebra (XAG-PLN)
88,02 PLN/oz
  
- 0,29 PLN

Na przestrzeni ostatnich dni rentowność amerykańskich Treasuries nieco się ustabilizowała, co stworzyło przestrzeń na odbicie się cen złota. Niemniej jednak infrastrukturalne plany prezydenta USA, które niosą za sobą olbrzymie wydatki, po raz kolejny nakierowują uwagę inwestorów na amerykański rynek długu.

Ceny złota poniżej 1700 USD/oz

W reakcji na wzrost rentowności obligacji USA, ceny złota spadły do najniższego poziomu od ponad 2 tygodni. W chwili pisania tego tekstu cena uncji złota wyrażona w dolarach amerykańskich odnotowuje dzienny spadek o 1,3% i kształtuje się na poziomie 1684,52 USD. Dodatkowym obciążeniem dla złota, które czyni je droższym w oczach posiadaczy innych walut jest umocniony dolar amerykański, którego indeks oscyluje w okolicach poziomów z pierwszej połowy listopada ubiegłego roku – aktualnie 93,12 (+0,19%).

Umocniony dolar amerykański wyraźnie ciąży cenom złota w złotówkach – aktualna cena złota odnotowuje dzienny spadek na poziomie 0,85% (blisko 60 złotych) i wynosi 6701 PLN/oz.

Walka o przychylność inwestora

Praktycznie od początku roku, ilekroć rentowność amerykańskich obligacji rośnie, rynek złota reaguje spadkami. Niemniej na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni wydawało się, że złoto nabiera odporności na zmiany zachodzące na amerykańskim rynku długu – jednak jak się okazuje, ta nabyta odporność nie była na tyle silna, żeby całkowicie ograniczyć straty złota.

Z tego punktu widzenia istotne jest istnienie dwóch przeciwstawnych sił, które w tej chwili dominują sytuację na globalnych rynkach – z jednej strony jesteśmy świadkami pogarszającej się sytuacji pandemicznej, która ostudza nadzieje na normalizację polityki monetarnej, jak i ciągłej niepewności, która utrudnia właściwy ogląd rzeczywistości. Z drugiej jednak strony widać wyraźnie zmęczenie rynków kolejnymi ciosami związanymi z rozwojem pandemii, które w związku z tym zdecydowanie chętniej koncentrują się na perspektywach szybkiego ożywienia gospodarczego napędzanego zapowiedzią kolejnych wydatków fiskalnych.

Czy pozycja złota jest zagrożona?

Mogłoby się wydawać, że kosztowna inicjatywa infrastrukturalna będzie sprzyjała cenom złota, jednak na ten moment tak się nie dzieje. Perspektywa inflacyjna jednocześnie determinuje zainteresowanie amerykańskim rynkiem długu, co zwiększa koszt alternatywny posiadania nierentownego kruszcu. Zatem nie można wykluczyć scenariusza, gdzie rosnące rentowności amerykańskich Treasuries będą wywierały niekorzystny wpływ na ceny złota tak długo, jak Rezerwa Federalna nie zdecyduje się zainterweniować, o ile w ogóle podejmie jakieś kroki. Na ten moment retoryka Rezerwy Federalnej pozostaje jednak niezmienna – Jerome Powell nie widzi – albo ignoruje – zagrożenie ze strony amerykańskich Treasuries i upatruje w nich wyłącznie nadziei inwestorów na rychłe ożywienie.

Czy oznacza to, że złoto traci swój blask? Wręcz przeciwnie. Nowe restrykcje w Europie są najlepszym dowodem na to, że mimo szczepień pandemia nie odpuszcza, a utrzymanie sytuacji pod kontrolą wymaga od władz państwowych coraz bardziej stanowczych działań. Przekłada się to na powrót awersji do ryzyka, która skłania inwestorów do poszukiwania bezpiecznych aktywów. W pewnym sensie po raz kolejny mamy do czynienia z „powtórką z rozrywki”, która nieco osłabia perspektywy na ożywienie. Warto odnotować, że kolejny lockdown jest równoznaczny z kolejnymi wydatkami na zwalczenie ekonomicznych skutków pandemii, co rysuje czarny scenariusz dla wartości pieniędzy.

Aleksandra Olbryś – Analityk ds. Rynku Złota w Tavex, autorka serii TavexNews

Możesz chcieć również przeczytać