Stwórz nowe powiadomienie cenowe

Nowy rok rozpoczęty z przytupem! Pozytywne zmiany na wykresach cen złota

Autorem artykułu jest Aleksandra Olbryś – opublikowano w kategorii Rynek złota dnia 04.01.2021
Cena złota (XAU-PLN)
6 905,90 PLN/oz
  
+ 30,36 PLN
Cena srebra (XAG-PLN)
87,67 PLN/oz
  
- 0,51 PLN

Wielu inwestorów liczyło na zdecydowaną poprawę perspektyw na ożywienie gospodarcze wraz z nadejściem nowego roku, jednak informacje napływające niemalże z każdego zakątka świata nieco ostudzają nastroje.

Czy złoto wciąż będzie „świecić najjaśniej”?

Wielu analityków, którzy przedstawiali prognozy dla złota na 2021 rok, nie stroniło od optymistycznych osądów. Co więcej, równie często pojawiały się głosy, że w rozpoczynającym się roku złoto „przetestuje” ubiegłoroczny sierpniowy rekord na poziomie około 2070 USD/oz.

W poniedziałek 4 stycznia 2021 r. złoto odnotowało zdecydowany wzrost w związku z osłabieniem się dolara amerykańskiego i dodatkowo spotęgowany o perspektywy nałożenia kolejnych obostrzeń w wielu krajach. Na przestrzeni ostatnich 24 godzin ceny złota wyrażone w dolarach amerykańskich wzrosły do 1934,16 USD/oz (+1,12% w ciągu dnia) i tym samym powróciły w okolice poziomów z pierwszych dni listopada. Jest to o tyle istotne, że w przedostatnim miesiącu 2020 roku obserwowaliśmy gwałtowne spadki na wykresach cen złota, które były spowodowane pozytywnymi informacjami na temat postępów przy produkcji szczepionki – to właśnie te sygnały pociągnęły za sobą odpływ kapitału z aktywów pełniących funkcję bezpiecznej przystani.

Co ciekawe, pozycja złota pozostaje niezachwiana nawet w obliczu imponujących wzrostów na rynkach akcji, które umacniają się w oparciu o nadzieje inwestorów pokładane w dystrybucji szczepionki przeciw COVID-19.

Jak rynek złota zareagował na osłabienie polskiej waluty?

Solidny wzrost widoczny jest również na wykresach cen złota wyrażonych w polskim złotym. W momencie pisania tego artykułu cena złota SPOT oscyluje w okolicach 7155 PLN/oz, co jest równoznaczne ze wzrostem na poziomie 0,42% w ciągu dnia.

Końcówka ubiegłego roku nie pozostawiła suchej nitki na polskiej walucie – mowa tu o słabości złotego powstałej na skutek spekulacji związanych z możliwością obniżenia stóp procentowych przez NBP. Zapowiedź polskiego banku centralnego jest zaskakująca, szczególnie, że na tle innych krajów Polska gospodarka radzi sobie całkiem dobrze. Wobec tego nie dziwi fakt, że niektórzy analitycy zinterpretowali ostatnie obwieszczenia jako celowe osłabienie krajowej waluty, żeby zmaksymalizować zysk wytwarzany przez rezerwy walutowe. Gdyby ów scenariusz okazał się prawdziwy, istnieje prawdopodobieństwo, że najbliższe dni przyniosą umocnienie polskiej waluty.

Trwa deprecjacja dolara amerykańskiego – DXY najniżej od 2018 roku!

Wróćmy na moment do dolara amerykańskiego, którego index (DXY) nieuchronnie zbliża się do dołków z pierwszych miesięcy 2018 roku. W prognozach na 2021 rok analitycy pozostali zgodni, że prawdopodobnie będziemy świadkami dalszej deprecjacji amerykańskiej waluty. Sytuacja pandemiczna w USA niezmiennie wywiera presję na dolara, a wnioski płynące z ostatniego posiedzenia FOMC pozwalają domniemać, że Rezerwa Federalna nie planuje zmieniać obranego dotychczas kierunku w niedalekiej przyszłości. W najbliższą środę Rezerwa Federalna opublikuje protokół z grudniowego posiedzenia, co pozwoli inwestorom ustalić priorytety przy planowaniu strategii na nadchodzący rok.

Pandemia COVID-19 nadal zbiera żniwa na całym świecie

Zgodnie z prognozami, jakoby fala ożywienia gospodarczego miała nadejść w drugiej połowie roku, pokładane w szczepionce nadzieje na chwilę obecną nie przyniosły oczekiwanych efektów. Zamiast tego rośnie liczba krajów, które zapowiadają wprowadzanie kolejnych obostrzeń w celu zwalczania ekonomicznych skutków pandemii.

Pandemia zdaje się nie zwalniać m.in. w Japonii, gdzie na przestrzeni ostatnich kilku dni odnotowano rekordową liczbę nowych zakażeń. W obliczu rozprzestrzeniającego się w niebezpiecznym tempie koronawirusa, Yoshihide Suga – Premier Japonii – zapowiedział, że rozważa ogłoszenie stanu wyjątkowego w Tokio oraz trzech okolicznych prefekturach.

Podobna sytuacja ma miejsce w Wielkiej Brytanii, gdzie Premier Boris Johnson zapowiedział możliwość zaostrzenia już istniejących i wprowadzenia kolejnych obostrzeń. Promykiem nadziei jest perspektywa rozpoczęcia szczepień nowo dopuszczoną do użytku szczepionką – mowa tu o produkcie stworzonym przez AstraZeneca we współpracy z University of Oxford, która ma być tańszą i łatwiejszą w przechowywaniu alternatywą dla wprowadzonej już propozycji koncernu farmaceutycznego Pfizer.

Nasi zachodni sąsiedzi – Niemcy – również nie wykluczają wprowadzenia kolejnych restrykcji, które miałyby zacząć obowiązywać po 10 stycznia 2021 r.

Wieści zza oceanu – kto obejmie kontrolę nad Senatem?

Ostatnie dni w USA upłynęły pod znakiem spekulacji na temat wyborów w stanie Georgia. Od ich wyniku będzie zależało, która partia zdobędzie większość w Senacie, co z kolei zaważy na losach polityki fiskalnej – Demokraci wydają się bardziej skorzy do wprowadzania kolejnych środków stymulacyjnych.

Biorąc pod uwagę po krótce omówione kwestie, koniec roku nie jest tożsamy z końcem koronakryzysu. I chociaż nadzieje na powrót do normalności oparte na sprawnej dystrybucji szczepionek w dalszym ciągu są obecne, zdaje się, że zarówno rynki, jak i inwestorzy w końcu oswoili się z myślą, że przed globalną gospodarką stoi jeszcze wiele wyzwań.

Możesz chcieć również przeczytać