Stwórz nowe powiadomienie cenowe

Widmo inflacji ciąży na rynkach. Co to oznacza dla złota?

Autorem artykułu jest Aleksandra Olbryś – opublikowano w kategorii Rynek złota dnia 15.02.2021
Cena złota (XAU-PLN)
6 919,62 PLN/oz
  
+ 33,26 PLN
Cena srebra (XAG-PLN)
88,12 PLN/oz
  
- 0,08 PLN

Rentowności obligacji skarbowych ponownie dają się we znaki i wywierają presję na rynek złota inwestycyjnego.

Z czego wynika negatywna akcja cenowa złota?

Wydarzenia z ostatnich tygodni stawiają przed rynkiem złota coraz to nowe wyzwania. Z jednej strony niesprecyzowany kierunek dolara amerykańskiego, który nieustannie przechodzi ze skrajności w skrajność, z drugiej zaś – wzrost rentowności obligacji skarbowych. Z perspektywy rynku złota niepewność dodatkowo pogłębia ciągła „przepychanka” w USA, która wydłuża finalizację ustaleń w kwestii pakietu stymulacyjnego, w czym część inwestorów upatruje szansy dla kruszcu.

Wzrost rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA, które aktualnie znajdują się na poziomie 1,21 – a co za tym idzie oscylują w okolicach blisko 12-miesięcznych maksimów – zwiększa koszt alternatywny posiadania złota, czego odzwierciedleniem jest obecna akcja cenowa na wykresach kruszcu. W chwili pisania tego tekstu cena złota SPOT wyrażona w dolarach amerykańskich kształtuje się na poziomie 1818,48 USD/oz, co oznacza spadek w ciągu dnia o 0,13%.

Trend spadkowy zdominował także sytuację na wykresach cen złota w polskich złotówkach. W tym przypadku również nie bez znaczenia pozostaje wzrost zainteresowania obligacjami skarbowymi, co odzwierciedlają styczniowe wyniki tych papierów – Polacy coraz chętniej kierują kapitał w ich stronę z obawy przed niekorzystnym wpływem inflacji, co wydaje się być jak najbardziej uzasadnione biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia NBP, z których wynika, że w styczniu inflacja przewyższyła cel Banku Centralnego. W chwili pisania tego tekstu cena złota SPOT wyrażona w polskich złotówkach oscyluje w okolicach 6730 PLN/oz, odnotowując spadek na poziomie 0,46%.

Czy złoto „traci” w oczach inwestorów?

Mimo ostatnich ruchów inwestorzy niechętnie rezygnują ze złota i w dalszym ciągu patrzą przychylnym okiem na ostatnie spadki, upatrując w nich okazji do poszerzenia zasobów w złocie. Dotychczasowe trendy, które odznaczały się największym wpływem na sytuację na rynku kruszcu, pozostają niezmienione – inwestorzy wciąż obawiają się potencjalnych zagrożeń, które stoją za obawami o kondycję gospodarek, w tym rosnącymi deficytami budżetowymi czy dodrukiem pieniądza na masową skalę. Dodatkowo coraz więcej osób decyduje się na ulokowanie oszczędności w innych aktywach niż w lokatach bankowych – dotychczas cieszących się dużą popularnością, które w obecnym otoczeniu niskich stóp procentowych bardzo straciły na opłacalności.

Czy w krótkim terminie ceny złota mogą jeszcze spaść?

Coraz częściej pojawiają się głosy, że istnieje ryzyko spadku cen złota poniżej 1800 USD/oz w perspektywie krótkoterminowej, które miałoby być odpowiedzią na stagnację związaną z wprowadzeniem pakietu stymulacyjnego. Bodziec, o którym mowa, odnosi się do propozycji Joe Bidena o wartości 1,9 biliona dolarów, rozszerzonej o próbę zwiększenia płacy minimalnej w USA do 15 dolarów za godzinę.

„Pojawiły się spekulacje, według których kilku Demokratów nie zagłosuje za tym projektem ustawy, ze względu na podwyżkę płacy minimalnej” – wskazał Peter Hug – Dyrektor ds. Rynku Metali Szlachetnych w Kitco. „Rynek metali oczekiwał, że bodziec przejdzie, jednak w tej chwili może on zatrzymać się pod znakiem zapytania. A wraz ze spadkiem oczekiwań niektórzy ludzie realizują zyski”. Niemniej Hug stwierdził, że byłby zaskoczony, gdyby ceny złota spadły poniżej 1800 USD/oz, choć jednocześnie wskazał, że powrót w okolice 1850 USD/oz wydaje mu się równie mało prawdopodobnym scenariuszem.

Z kolei zdaniem Seana Luska – Dyrektora w Walsh Trading – istnieje szansa, że w tym tygodniu złoto może ponownie przetestować poziom 1780-1785 USD/oz. Lusk zaznaczył przy tym, że każdy zakup kruszcu poniżej 1800 USD/oz stanowi bardzo dobrą okazję.

Ogólnie rzecz biorąc, chociaż ostatnie tygodnie obfitowały w wydarzenia, które miały różnoraki wpływ na rynek metali szlachetnych, a akcje cenowe od początku roku nie spełniły oczekiwań części inwestorów, złoto wciąż jest jednym z najbardziej pożądanych aktywów. Nie stanowi to jednak przedmiotu większego zaskoczenia – szczególnie biorąc pod uwagę długoterminowe perspektywy, które jak najbardziej sprzyjają inwestycji w ten kruszec. Inwestorzy niezmiennie stoją w obliczu niepewności, która wiąże się z koniecznością stawienia czoła potencjalnym zagrożeniom dla portfeli inwestycyjnych, takimi jak wspomniane już wcześniej rosnące deficyty budżetowe, spotęgowane o urzeczywistniającą się presję inflacyjną. Z perspektywy historycznej, złoto już wielokrotnie wykazało się odpowiednim „przygotowaniem”, które pozwoliło wspomóc inwestorów w lepszym zarządzaniu ryzykiem i niewykluczone, że i tym razem spełni swoją funkcję w należyty sposób.

Możesz chcieć również przeczytać