Stwórz nowe powiadomienie cenowe

Złoto powyżej 1900 USD/oz. Czy to dopiero przedsmak wzrostów?

Autorem artykułu jest Dagmara Mierzejek – opublikowano w kategorii Rynek złota dnia 26.05.2021
Cena złota (XAU-PLN)
6 973,82 PLN/oz
  
+ 39,51 PLN
Cena srebra (XAG-PLN)
103,82 PLN/oz
  
+ 1,80 PLN

Cena złota przekroczyła kolejny istotny opór na poziomie 1900 USD/oz, tym samym wracając w okolice notowań z początku tego roku. W dużej mierze jest to zasługa przekazu płynącego z ust przedstawicieli Rezerwy Federalnej, zgodnie z którym jest za wcześnie na zaostrzanie polityki monetarnej. Taka retoryka negatywnie oddziałuje na amerykański rynek długu, a w ślad za nim indeks dolara amerykańskiego.

Rynek Treasuries znów na fali… tym razem spadkowej

Zgodnie z powyższym, rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spadła w okolice 2-tygodniowego minimum i obecnie wynosi 1,567. Jest to o tyle istotne, że na przestrzeni ostatnich miesięcy ich wzrost z reguły generował spadki na złocie, ponieważ zwiększał koszt alternatywny posiadania nierentownego metalu.  Z kolei indeks DXY w dalszym ciągu „walczy” o powrót powyżej poziomu 90, jednak na ten moment starania te nie przyniosły oczekiwanego rezultatu – aktualnie indeks dolara amerykańskiego kształtuje się na poziomie 89,743.

W takim otoczeniu dzisiejszy wzrost cen złota nie stanowi przedmiotu większego zaskoczenia – w dużej mierze miał on charakter czysto techniczny związany z napływem na rynek złota kapitału z amerykańskich Treasuries. W chwili pisania tego tekstu cena uncji złota wyrażona w dolarach amerykańskich wynosi 1907,36 USD i odnotowuje dzienny wzrost na poziomie 1,29%. Odbicie amerykańskiej waluty przełożyło się wyższy wzrost cen złota w złotówce – aktualnie dolar kosztuje 3,6715 PLN (+0,41% w ciągu dnia), a cena uncji metalu wynosi nieco ponad 7000 PLN (+1,73% w ciągu dnia).

Fundamenty nadal po stronie złota

Dużo wskazuje na to, że trend wzrostowy pozostanie z nami na dłużej. Poza aspektami czysto technicznymi, takimi jak przekroczenie 200-dniowej średniej kroczącej, złoto cieszy się wsparciem przesłanek fundamentalnym. Niewykluczone, że pod wpływem tych czynników, złoto ma szansę przełamać kolejny opór – tym razem na poziomie 1960 USD – który dwukrotnie przeszkodził metalowi w zakończeniu korekty.

Przede wszystkim istotna będzie dalsza narracja Rezerwy Federalnej, szczególnie w warunkach, w których ubiegłomiesięczny odczyt inflacji w USA zaowocował jeszcze większym podsyceniem obaw o wartość waluty w nadchodzących miesiącach. W zasadzie obserwujemy pewien paradoks – sprzedaż detaliczna w USA rośnie w zawrotnym tempie (przewyższyła poziomy sprzed pandemii), amerykański konsument ma wypchany portfel środkami, które otrzymał w ramach pandemicznego wsparcia, a jednak wciąż coś jest nie tak. W pewnym stopniu tym „czymś” są skutki bilionów dolarów wpompowanych w gospodarkę i ultra-ekspansywnej polityki monetarnej, które oddziałują na dynamiczny wzrost cen różnych klas dóbr. Miernik nastrojów konsumentów Conference Board® utrzymywał się w maju na stabilnym poziomie, po wzroście w kwietniu. Wskaźnik odnoszący się do obecnej sytuacji – oparty na ocenie konsumentów bieżącej sytuacji biznesowej i sytuacji na rynku pracy – wzrósł z 131,9 do 144,3. W przeciwnym kierunku „udał się” indeks oczekiwań – oparty na krótkoterminowych prognozach konsumentów dotyczących dochodów, biznesu i warunków na rynku pracy – bowiem w maju spadł do 99,1, w porównaniu z 107,9 w zeszłym miesiącu.

Pozostając przy kwestii perspektyw dla złota nie można pominąć bieżącej kondycji amerykańskiej waluty, a ta aktualnie pozostawia wiele do życzenia – dolar padł ofiarą gołębiego nastawienia Rezerwy Federalnej. Od końca marca, czyli okresu, w którym rozpoczęła się zła passa dla dolara, kurs EUR/USD wzrósł o blisko 4,5% czyniąc złoto tańszym w oczach posiadaczy innych walut.

Tym, na co warto zwrócić szczególną uwagę, są dane o zatrudnieniu w USA, bowiem jednym z warunków rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów o zacieśnianiu warunków finansowych przez Rezerwę Federalną jest trwała poprawa sytuacji na rynku pracy, co wielokrotnie podkreślał Przewodniczący Banku – Jerome Powell. Przypomnijmy, że w ubiegłym miesiącu zatrudnienie wzrosło o „zaledwie” 266 tysięcy. Celowo opakowałam określenie „zaledwie” w cudzysłów, ponieważ dane te wydają się rozczarowujące jedynie w kontekście oczekiwań rynkowych, które zakładały wzrost na poziomie niemalże miliona nowych miejsc pracy. Dużo wskazuje na to, że jeśli w maju odnotowany zostanie niewielki przyrost, bank pozostanie powściągliwy w zakresie zmian w polityce, co najpewniej okazałoby się pozytywne w skutkach dla cen złota.

Aleksandra Olbryś – Analityk ds. Rynku Złota w Tavex, autorka serii TavexNews

Możesz chcieć również przeczytać