Stwórz nowe powiadomienie cenowe

Atak na wsparcie na złocie przy spadającym Gold / Silver Ratio?

Autorem artykułu jest Tomasz Gessner – opublikowano w kategorii Komentarze rynkowe TavexNews dnia 19.09.2022
Cena złota (XAU-PLN)
8 307,24 PLN/oz
  
- 42,96 PLN
Cena srebra (XAG-PLN)
100,60 PLN/oz
  
- 1,63 PLN

Choć metale szlachetne pozostają w ostatnim czasie pod presją umacniającego się dolara i rosnących rentowności obligacji, minione dwa tygodnie pozostawiają nas z bardzo interesującym obrazkiem. A chodzi o zachowanie wskaźnika Gold / Silver Ratio (GSR), czyli wyceny złota w srebrze. Pokazuje on, ile uncji srebra trzeba zapłacić za uncję złota. Obecnie jest to wartość ok. 85,5. Jeśli spojrzymy na historię ostatnich pięciu dekad, jest to relatywnie wysoki odczyt i w długim terminie (kolejne lata) jest większa szansa na to, że GSR znajdzie się niżej. 

Na powyższym, miesięcznym wykresie technicy zobaczą przy okazji próbę inicjowania obecnie zwrotu spod jednej z potencjalnych stref oporowych. Do końca miesiąca zostały jeszcze dwa tygodnie, zatem wiele może się tutaj zmienić. Spójrzmy zatem na nieco bliższą perspektywę, a więc interwał tygodniowy. 

Już przed dwoma tygodniami pojawiły się pierwsze symptomy kłopotów w rejonie oporu. Srebro względem złota pokazało jednak swoją siłę wyraźniej w ostatnich dniach, przez co na wykresie GSR pojawia się długa, podażowa świeca tygodniowa. Co więcej, jeśli spojrzymy na prowadzony od pierwszej połowy 2021 roku ruch wzrostowy, co do zasady powinna to być korekta fali spadkowej z lat 2020-2021. Kiedy otrzymujemy techniczny sygnał, że dany ruch cenowy może się zmieniać? Chociażby wtedy, gdy załamana zostaje obowiązująca do tej pory struktura coraz wyżej położonych dołków. Te zaznaczyłem na powyższym wykresie zielonymi belkami.

https://tavex.pl/comex-pod-sciana-run-na-fizyczne-srebro-coraz-blizej/

Aktualna, relatywna siła srebra nie powinna jednak dziwić, zwłaszcza śledzących niedawne wpisy, gdy przyglądaliśmy się drenowanym zapasom fizycznego metalu ze skarbców COMEX, LBMA, czy SGE (Shanghai Gold Exchange), ale i spadkowi ceny poniżej średniego kosztu wydobycia, czy bardzo optymistycznym zmianom pozycjonowania głównych uczestników rynku terminowego w raportach COT (Commitments of Traders). 

https://tavex.pl/banki-bulionowe-nie-sa-zainteresowane-wyprzedaza-metali/

Jeśli zatem faktycznie okazałoby się, że wskaźnik relacji złota do srebra zakończy ten ok. 1,5-roczny ruch wzrostowy i zacznie teraz rozbudowywać zwrot w południowym kierunku, warto się zastanowić, jak w takim otoczeniu zachowywały się dolarowe ceny obu kruszców. Poniżej wykres, gdzie w górnym panelu znajdziemy GSR, w środkowym cenę złota, a w dolnym cenę srebra. 

Pionowymi liniami zaznaczyłem lokalne szczyty GSR. Złoto w przeważającej ilości przypadków rosło. Srebro we wszystkich. Wniosek jest więc dość czytelny – spadek GSR byłby przez inwestorów na rynku metali szlachetnych, zwłaszcza skupiających się na ich dolarowych wycenach,  bardzo pożądany.

Aktualnie widoczne zmiany na GSR warto też odnieść do aktualnego zachowania dolarowej ceny samego złota, które w minionych dniach zaatakowało swoje bardzo ważne technicznie wsparcie w rejonie 1675-1680 USD. 

Jego znaczenie widać już na pierwszy rzut oka na powyższym, tygodniowym wykresie. Każdy technik ma chyba świadomość konsekwencji trwałego rozbicia tego obszaru. W najgorszym przypadku trzeba się będzie liczyć z realizacją zasięgu z podwójnego szczytu (1350 USD). Wyżej mocne wsparcie pojawia się w obrębie 1450 USD (covidowy dołek płynnościowy). Co do zasady zejście ceny złota do tych obszarów byłoby tożsame z umocnieniem dolara w tym samym czasie, zatem cena złota w PLN procentowo cofnęłaby się zapewne mniej. Do tego najprawdopodobniej towarzyszyłoby temu jakieś załamanie na rynkach akcji, które zwyczajowo negatywnie przekłada się krótkoterminowo na papierową cenę złota, ale już niekoniecznie na cenę złota fizycznego.

Coś tu nie gra

Spadek ceny złota i jednocześnie GSR? Aktualne zejście wskaźnika złota do srebra ma na razie charakter krótkoterminowy (raptem dwa tygodnie). Jeśli jednak miałoby tendencję do utrwalania się, może delikatnie sugerować, że spadek papierowej, dolarowej ceny złota niekoniecznie musi zrealizować wskazane wyżej, techniczne zasięgi. Innymi słowy im bardziej GSR będzie sygnalizował presję spadkową, tym bardziej rosły będą szanse na niedźwiedzią pułapkę na samym złocie. Pamiętajmy, że przed nami jeszcze dwa newralgiczne tygodnie. Dopiero wtedy zakończy się zarówno miesiąc, jak i kwartał, a więc poznamy ostateczny kształt świec w tych interwałach.

Byki mają więc jeszcze dwa tygodnie na ewentualne wyciągnięcie cen. Powyżej interwał miesięczny (lewe okno) i kwartalny (prawe okno). Już samo wypchnięcie cen ponownie powyżej 1700 USD wyglądałoby nieźle. Nie mówiąc o ewentualnym zakończeniu września bliżej 1750 USD. Zachowanie GSR z ostatnich dni może więc sugerować, że scenariusz docelowej obrony kluczowego wsparcia na złocie wciąż pozostaje realny. 

Rynek finansowy wyraźnie spadając pokazuje, że jak ognia boi się środowego posiedzenia FOMC i konferencji Powella. W cenach jest więc sporo jastrzębiej retoryki, a to jak zawsze tworzy przestrzeń do jakiegoś odreagowania (sprzedaż faktów). Powell widząc też ostatnie zmiany indeksów na Wall Street, ale przede wszystkim rekordy rentowności obligacji i ponowną tendencję do odwracania krzywej, może w takich warunkach próbować podrzucić rynkom coś na osłodę. Jest na to w każdym razie zdecydowanie większa szansa, aniżeli w sytuacji, w którym posiedzenie wypadłoby w otoczeniu świetnych nastrojów (po wzrostach). Jeśli tak się stanie, byłby to potencjalny zaczyn to popracowania nad dolnymi cieniami miesięcznego i kwartalnego interwału na złocie, na co rynkowi zostałoby wówczas 1,5 tygodnia.

Tomasz Gessner

Możesz chcieć również przeczytać