Zastanawialiście się, dlaczego rządy tak panicznie boją się deflacji?
Deflacja brzmi intuicyjnie jak wymarzony scenariusz. Ceny spadają, pieniądz zyskuje siłę nabywczą, a za tę samą pensję można kupić więcej.
Niższe ceny mogą wynikać z postępu technologicznego, tańszej energii albo większej podaży, co rzeczywiście bywa korzystne.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, w której jednocześnie spadają ceny, płace, przychody firm, wartość nieruchomości oraz dostępność kredytu.
W gospodarce opartej na długu deflacja zmienia relacje między dłużnikami a wierzycielami. Nominalna wartość zobowiązań pozostaje taka sama, choć dochody potrzebne do ich spłaty maleją.
Dla rodziny oznacza to wyższą ratę kredytu. Dla przedsiębiorstwa może oznaczać ograniczenie inwestycji, zwolnienia i problem z refinansowaniem zadłużenia. Z kolei dla banków takie otoczenie przekłada się na rosnące ryzyko strat, a dla państwa na niższe wpływy podatkowe przy utrzymującym się ciężarze długu publicznego.
Mechanizm ten może uruchomić niebezpieczną pętlę. Spadające ceny aktywów obniżają wartość zabezpieczeń, banki ograniczają finansowanie, firmy i gospodarstwa domowe redukują wydatki, a gospodarka traci kolejne źródła dochodów. W takim momencie nawet dobrze zarządzane przedsiębiorstwa mogą mieć problem z dostępem do kapitału, ponieważ rynek zaczyna wyceniać ryzyko bardziej surowo niż wcześniej.
Między innymi z tych powodów banki centralne dążą zwykle do umiarkowanej inflacji, a nie do stałego poziomu cen. Ich cel to zwykle ok. 2%. Ma tworzyć przestrzeń do obniżania stóp procentowych w czasie recesji i ograniczać ryzyko trwałego wejścia gospodarki w deflacyjną spiralę.
Nie znaczy to jednak, że inflacja jest idealnym rozwiązaniem. Osłabia przecież siłę nabywczą oszczędności, podnosi koszty życia i może destabilizować rynek długu.
Zainteresowani szczegółami?
W poniższym materiale zobaczycie zobaczycie:
🔹 jak działa pieniądz kredytowy
🔹 dlaczego deflacja może być groźna mimo pozornie atrakcyjnych niższych cen
🔹 jakie narzędzia mają do dyspozycji rządy i banki centralne
🔹 dlaczego walka z deflacją może w praktyce decydować o wartości oszczędności, kosztach kredytu i zachowaniu poszczególnych klas aktywów
Zapraszam
Tomasz Gessner