Połowa maja przyniosła kilka wydarzeń, które z pozoru wyglądają na oddzielne wątki.
- Donald Trump odwiedził Pekin w towarzystwie czołowych przedstawicieli amerykańskiego biznesu.
- Kilka godzin po jego wylocie do Chin przyleciał Władimir Putin.
- Biuro Statystyki Pracy opublikowało dane o inflacji producenckiej za kwiecień, która zaskoczyła rynki wzrostem prawie trzykrotnie wyższym od prognoz.
- Trump w wywiadzie udzielonym w drodze powrotnej nazwał pakiet broni dla Tajwanu wartości 14 miliardów dolarów bardzo dobrą kartą przetargową.
Każde z tych wydarzeń osobno jest istotne, ale razem wzięte wymagają uważnej analizy, szczególnie dla osób zastanawiających się, co dzieje się z wartością ich oszczędności w takim otoczeniu.
Szczyt w Pekinie zakończył się deklaracjami bez podpisanych umów i milczeniem w kwestii Tajwanu, wyspy produkującej większość najbardziej zaawansowanych mikroprocesorów na świecie.
Sekwencja wizyt Trump i Putin w Pekinie sugeruje, że świat wielobiegunowy nie jest już teorią akademicką, a rynki finansowe zaczynają to wyceniać.
Do tego dochodzi:
- Inflacja producencka na poziomie 6% r/r
- Zablokowana Cieśnina Ormuz
- Trend spadkowy na realnych stopach procentowych w USA
No i złoto. Aktywo które przez dekady zachowywało się w przewidywalny sposób względem realnych stóp, aż do wiosny 2022 roku, gdy ta zależność nagle przestała działać.
Co się wtedy zmieniło? Dlaczego banki centralne kupują złoto w rekordowym tempie nawet przy dodatnich realnych stopach? Czym różnią się TIPS od zwykłej rentowności obligacji skorygowanej o inflację?
Szczegółom przyglądam się w najnowszym materiale video.
Zapraszam
Tomasz Gessner