Każdego roku austriacka firma Incrementum publikuje raport In Gold We Trust – jedno z najbardziej rozbudowanych opracowań poświęconych rynkowi złota i srebra. Tegoroczna edycja liczy ponad 460 stron analiz, wykresów i danych makroekonomicznych. W najnowszym filmie znajdziesz mój subiektywny przegląd wykresów, które uważam za najciekawsze i najbardziej istotne z perspektywy inwestora.
Jednym z centralnych wątków raportu jest pytanie o to, gdzie w długoterminowym trendzie jesteśmy teraz. Zgodnie z teorią Dowa – mniej więcej w połowie drogi. W fazie, gdy inwestorzy głównego nurtu zaczynają dopiero zwracać uwagę na metal, a największe instytucje finansowe po cichu rewidują prognozy cenowe w górę.
Jest także wątek portfeli „60/40″ – klasycznej kombinacji akcji i obligacji, która przez dekady była fundamentem strategii inwestycyjnych. Dane skorygowane o inflację nie są dla tej konstrukcji łaskawe, a autorzy proponują konkretną alternatywę: mniej obligacji, miejsce dla złota fizycznego, spółek wydobywczych i surowców.
Srebro dostaje osobny rozdział. Szósty rok z rzędu deficytu podaży, skumulowana nierównowaga między produkcją a popytem przemysłowym, której rynek nie jest w stanie szybko zniwelować. Do tego postępująca zmiana struktury popytu, a więc próby znalezienia zamienników dla srebra tam, gdzie jego cena ma duży wpływ na cenę końcowego produktu (np. panele fotowoltaiczne), a jednocześnie nie liczenia się z ceną tam, gdzie jest ono niezbędne i w dodatku płaci podatnik (np. sektor zbrojeniowy).
Na koniec sezonowość, która w tym raporcie zaskoczyła mnie najbardziej. Wykresy oparte na 60-letniej historii złota i srebra, zawężone do lat wyborów połówkowych w USA. Czy trwająca od lutego korekta wpisuje się w ten schemat? Zobaczcie sami.
Zapraszam
Tomasz Gessner