Stwórz nowe powiadomienie cenowe

Risk-off pełną parą. Dolar korzysta na pesymistycznych nastrojach

Autorem artykułu jest Dagmara Mierzejek – opublikowano w kategorii Rynek złota dnia 19.07.2021
Cena złota (XAU-PLN)
6 980,23 PLN/oz
  
- 47,10 PLN
Cena srebra (XAG-PLN)
98,09 PLN/oz
  
+ 0,05 PLN

Zeznanie Jerome Powella przed Kongresem, dane o inflacji w USA, nastrojach konsumentów – większość istotniejszych wydarzeń z ubiegłego tygodnia traci na znaczeniu w obliczu niebezpiecznie szybko rosnącej liczby zakażeń na wariant Delta koronawirusa.

Rynki pod presją wariantu Delta koronawirusa

Pesymizm, który zdominował sytuację na rynkach, spowodował, że inwestorzy ze wzmożoną intensywnością kierują kapitał w kierunku dolara. Dalsze umocnienie amerykańskiej waluty spowodowane jest nie tylko wszechobecnym pesymizmem – gołębi Europejski Bank Centralny, którego decyzja o zmianie strategii inflacyjnej pozwala domniemać, że bank przygotowuje rynki na kolejną dawkę luzowania warunków finansowych, negatywnie oddziałuje na bieżącą kondycję euro. To z kolei przekłada się na jeszcze większe osłabienie polskiej waluty względem dolara, które jest dodatkowo spotęgowane aktualnym stanowiskiem NBP.

Nasz rodzimy bank centralny wciąż pozostaje daleki od zaostrzenia polityki, co na tle banków centralnych pozostałych rynków wschodzących, które w większości chociażby rozpoczęły na ten temat rozmowy, jeszcze bardziej szkodzi polskiej walucie.

Spadek inflacji w Polsce sprzyja gołębiej narracji NBP

Co więcej, piątkowe dane o inflacji w Polsce dostarczyły Narodowemu Bankowi Polskiemu argumentu za tym, że zgodnie z założeniami tej instytucji inflacja będzie miała charakter przejściowy, a podwyżka stóp procentowych byłaby „strzałem w kolano”. W czerwcu inflacja mierzona zharmonizowanym wskaźnikiem cen konsumpcyjnych (HICP) okazała się niższa od konsensusu oczekiwań rynkowych (4,4%) i spadła do 4,0% w ujęciu rok do roku wobec 4,6% odnotowanych w maju. Podobną tendencją wykazała się inflacja mierzona przez GUS, która również okazała się niższa niż w maju i w czerwcu wyniosła 4,4%. Niemniej jednak inflacja w dalszym ciągu pozostaje daleka od celu inflacyjnego NBP (2,5%) i wyższa niż w lutym, maju i kwietniu, kiedy wskaźnik wykazał się wzrostem odpowiednio o: 2,4%, 3,2% i 4,3%.

Po raz kolejny wzrost cen napędzany był głównie przez wyższe koszty transportu, co z kolei ma związek z wyższymi niż przed rokiem cenami paliw (+16,5%). Do wzrostu inflacji przyczyniły się również wyższe ceny mieszkań o 5,1%, które podniosły wskaźnik o 1,27 punktu procentowego. W górę „poszły” ceny żywności i napoi bezalkoholowych, które podrożały o 2,0%, napoi alkoholowych i wyrobów tytoniowych (+1,7%), koszty użytkowania mieszkań i nośników energii (+5,9%) oraz wyposażenia gospodarstw domowych (+2,6%).

Wskaźnik zaniżyła kategoria odzieży i obuwia, których ceny spadły w czerwcu o 0,5% po pierwszym od wielu lat wzroście w maju.

Umocniony dolar ogranicza zyski złota

Mogłoby się wydawać, że obecne warunki powinny sprzyjać wzrostowi ceny złota, jednak mocniejszy dolar wyraźnie ogranicza potencjał tego metalu. W roli przeciwwagi stoi rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA, która obecnie jest najniższa od lutego. Niemniej jednak niższe rentowności amerykańskich Treasuries nie są w stanie w pełni zniwelować negatywnego wpływu dolara na rynek złota.

W chwili pisania tego tekstu cena złota wyrażona w dolarach amerykańskich kształtuje się na poziomie 1811,31 USD/oz (-0,02% w ciągu dnia). Z kolei cena złota wyrażona w złotówkach obecnie wynosi 7035,61 PLN/oz i notuje niewielki dzienny wzrost na poziomie 0,08%.

Możesz chcieć również przeczytać