Chiny zbroją się w złoto - po co im aż tyle?

Autorem artykułu jest Tomasz Gessner – opublikowano w kategorii Komentarze rynkowe TavexNews dnia 06.08.2026
Cena złota (XAU-PLN)
16327,90 PLN/oz
  
+ 7,50 PLN
Cena srebra (XAG-PLN)
245,11 PLN/oz
  
+ 0,69 PLN
Chiny zbroją się w złoto - po co im aż tyle? - grafika ogólna

 

Od dwudziestu miesięcy chiński bank centralny nieprzerwanie zwiększa swoje rezerwy złota, mimo że cena tego metalu w tym czasie potrafiła gwałtownie rosnąć, a potem równie gwałtownie spadać. To zjawisko, które na pierwszy rzut oka wygląda na prostą decyzję inwestycyjną, w rzeczywistości wpisuje się w znacznie szerszą historię, sięgającą momentu, w którym Stany Zjednoczone zamroziły rosyjskie rezerwy walutowe o wartości 300 miliardów dolarów. Ta jedna decyzja polityczne sprawiła, że wiele krajów zaczęło na nowo oceniać, czy przechowywanie majątku państwowego w dolarach jest naprawdę tak bezpieczne, jak zakładano przez dekady.

Na tym tle rozgrywa się chińska strategia, która ma przynajmniej dwie równoległe warstwy. Z jednej strony Pekin systematycznie ogranicza spekulację na rynku papierowego złota, czego najlepszym przykładem jest decyzja wprowadzona 24 lipca tego roku, zamykająca detaliczny handel lewarowanymi kontraktami na Szanghajskiej Giełdzie Złota. Z drugiej strony ten sam kraj nieprzerwanie gromadzi fizyczny metal i rozwija infrastrukturę rozliczeniową w Szanghaju oraz Hongkongu, w którą zaangażowane są nawet zachodnie instytucje finansowe.

Pytanie, które nasuwa się w naturalny sposób, dotyczy motywacji. Czy chodzi jedynie o dywersyfikację rezerw, czy raczej o budowę niezależności finansowej na wypadek ewentualnych sankcji, podobnej do tej, którą od 2014 roku stosuje Rosja? A może to element szerszej gry toczącej się między krajami BRICS a systemem opartym na dolarze, w której złoto odgrywa rolę neutralnego, trudnego do zablokowania aktywa?

Równie interesujący jest wątek amerykański. Rekordowy dług publiczny Stanów Zjednoczonych oraz potrzeba refinansowania obligacji o wartości bilionów dolarów sprawiły, że przedstawiciele amerykańskiej administracji sami zaczęli otwarcie odwoływać się do koncepcji znanych z czasów konferencji w Bretton Woods. To pokazuje, że temat złota jako stabilizatora systemu finansowego przestał być zarezerwowany wyłącznie dla Pekinu.

W dzisiejszym filmie rozkładam te wątki na czynniki pierwsze, pokazując zarówno dane, jak i rozbieżne interpretacje analityków. Zobaczycie też, jakie konkretne czynniki mogą w kolejnych latach wpływać na cenę złota i jakie znaczenie mają prognozy największych instytucji. Jeśli zastanawiacie się, dokąd faktycznie zmierza globalny system finansowy, ten materiał dostarczy solidnego punktu wyjścia do własnych wniosków.

Zapraszam

Tomasz Gessner

Możesz chcieć również przeczytać